Infrastruktura i lotniska

Kilka kontroli, psy tropiące i Talibowie. Tak lata się po Afganistanie

Dalej Wstecz
Partner działu

KERANISS

Data publikacji:
08-11-2026
Ostatnia modyfikacja:
03-11-2026
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek Lotniczy

Podziel się ze znajomymi:

INFRASTRUKTURA I LOTNISKA
Kilka kontroli, psy tropiące i Talibowie. Tak lata się po Afganistanie
fot. Mateusz Kieruzal
Kilka kontroli bezpieczeństwa, psy służbowe sprawdzające bagaże i dokumenty kontrolowane przez przedstawicieli talibskich władz. Tak wygląda droga pasażera do samolotu na lotnisku w Mazar-i Szarif. Choć infrastruktura terminalowa jest skromna, a siatka połączeń bardzo ograniczona, lotnictwo pozostaje istotnym elementem komunikacji w Afganistanie.

Mazar-i Szarif, jedno z największych miast północnego Afganistanu, dysponuje własnym portem lotniczym, którego działalność koncentruje się przede wszystkim na zapewnieniu komunikacji ze stolicą. Oferta przewozowa jest jednak bardzo ograniczona. W regularnym rozkładzie znajdują się codzienne połączenia krajowe do Kabulu, realizowane przez dwóch afgańskich przewoźników – Kam Air oraz Ariana Afghan Airlines. Znacznie skromniejsza jest oferta międzynarodowa. Z Mazar-i Szarif można polecieć do Stambułu z Kam Air oraz do Teheranu z Mahan Air, przy czym oba połączenia realizowane są zaledwie raz w tygodniu.

Taki rozkład dobrze obrazuje skalę funkcjonowania cywilnego transportu lotniczego w tej części Afganistanu. Port lotniczy w Mazar-i Szarif nie jest dużym lotniskiem regionalnym, a jego znaczenie wynika przede wszystkim z obsługi ruchu krajowego i zapewnienia alternatywy dla wielogodzinnych podróży drogowych. Dla zagranicznych gości odwiedzających Afganistan możliwość skorzystania z połączenia lotniczego do Kabulu może być szczególnie istotna.



Bezpieczeństwo na kilku poziomach

Już sam dojazd na lotnisko pokazuje, że infrastruktura komunikacyjna w Afganistanie jest zróżnicowana. Z głównej drogi prowadzącej w kierunku Kabulu należy skręcić na nową, trzypasmową trasę wybudowaną przez Chiny. To właśnie nią dociera się w kierunku portu lotniczego. Nowa droga stanowi wyraźny kontrast wobec wielu elementów infrastruktury, z którymi można zetknąć się podczas podróży po kraju. W przypadku lotniska nie wystarczy jednak po prostu podjechać pod terminal i wejść do środka. Dostęp do infrastruktury pasażerskiej jest poprzedzony wieloetapową procedurą bezpieczeństwa, która rozpoczyna się jeszcze przed dotarciem do właściwego budynku.

Droga pasażera do samolotu prowadzi przez kolejne punkty kontroli. Pierwszy etap obejmuje kontrolę osobistą w połowie drogi dojazdowej do lotniska, a następny wykorzystanie urządzeń służących do wykrywania materiałów wybuchowych w pojeździe. Już na tym etapie widać, jak dużą wagę przywiązuje się do zabezpieczenia portu lotniczego. Nie jest to jednorazowa kontrola przy wejściu do terminala, lecz system kolejnych sprawdzeń, przez które musi przejść każdy podróżny.

Po wejściu do pierwszego budynku pasażerowie kierowani są do skanera ciała i bagażu. Szczególnie interesujące jest zastosowane tam wyposażenie. Jedno z urządzeń wykorzystuje nowoczesną technologię tomograficzną, co może zaskakiwać w zestawieniu ze stosunkowo skromną architekturą całego obiektu. To jeden z ciekawszych kontrastów widocznych na lotnisku w Mazar-i Szarif: infrastruktura budynków nie należy do najnowocześniejszych, ale przynajmniej część wykorzystywanych urządzeń kontroli bezpieczeństwa reprezentuje zaawansowany poziom technologiczny.

Po przejściu kontroli osobistej pasażerowie pozostawiają wszystkie bagaże w holu. Następnie opuszczają pomieszczenie, a ich rzeczy są sprawdzane przez psy służbowe. Dopiero po zakończeniu tego etapu można kontynuować drogę do głównego terminala. Tak rozbudowany proces sprawia, że przejście od wejścia na teren lotniska do właściwej części pasażerskiej wymaga sporej cierpliwości. Kontrole są wieloetapowe, a pasażer musi podporządkować się kolejnym procedurom, zanim znajdzie się w strefie odlotów. Podobnie jest w Bagdadzie.



Terminal z historią niemiecko-emirackiej inwestycji

Historia obecnej infrastruktury pasażerskiej jest ciekawsza, niż mogłaby sugerować jej skromna architektura. Budowa nowego terminala międzynarodowego rozpoczęła się w 2010 roku, a zakończyła trzy lata później. Inwestycja była wspólnym przedsięwzięciem Niemiec i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jej wartość wyniosła 60 mln euro, a realizacja zajęła blisko trzy lata. Nadzór nad projektem sprawowała turecka firma. Rozbudowa portu była jednym z przedsięwzięć infrastrukturalnych realizowanych w Afganistanie przy międzynarodowym zaangażowaniu w okresie poprzedzającym powrót talibów do władzy. Przy okazji inauguracji lotnisku nadano nazwę Mawlana Jalaluddin Mohammad Balkhi, upamiętniając w ten sposób XIII-wiecznego perskiego poetę i mistyka, znanego szerzej jako Rumi.



Nowsza infrastruktura

Sam terminal prezentuje się nieco inaczej niż otaczające go budynki. Na jego elewacji dominuje szkło i duże przeszklenia, a bryła ma stosunkowo prostą, współczesną formę. Zestawienie przeszklonego budynku z bardziej surową, użytkową zabudową sąsiednich obiektów pokazuje, że infrastruktura lotniska powstawała i była modernizowana etapami. Przez to terminal nie sprawia wrażania zaniedbanego. Wręcz przeciwnie – pomimo skromnych warunków terminal jest stosunkowo czysty, zadbany i dobrze zorganizowany. Poszczególne etapy obsługi pasażerów są wyraźnie rozdzielone, a podróżni są kierowani przez kolejne punkty kontroli. Widać, że obiekt ma przede wszystkim spełniać praktyczną funkcję: sprawnie obsługiwać ograniczony ruch pasażerski przy zachowaniu rygorystycznych procedur bezpieczeństwa.



Interesujący jest również podział obowiązków pomiędzy pracowników cywilnych a przedstawicieli obecnych władz Afganistanu. Odprawę biletowo-bagażową prowadzą Afgańczycy zatrudnieni przy obsłudze portu. Kontrola dokumentów podróżnych należy natomiast do przedstawicieli talibskich służb. W ten sposób zwykły proces lotniskowy odzwierciedla polityczną rzeczywistość kraju, w którym funkcjonowanie infrastruktury cywilnej odbywa się w warunkach nowego porządku politycznego. Po zakończeniu kontroli dokumentów pasażerowie przechodzą jeszcze jedną kontrolę – tym razem obejmującą bagaż podręczny i ciało. Dopiero po jej przejściu można wejść do właściwej strefy odlotów.



Niewielka strefa odlotów

Strefa odlotów jest skromna, ale zapewnia podstawowe udogodnienia potrzebne pasażerom oczekującym na rejs. Przestrzeń została zorganizowana na dwóch poziomach. Na antresoli znajduje się punkt gastronomiczny, natomiast na niższym poziomie można skorzystać z punktu oferującego napoje oraz niewielkiego sklepu z pamiątkami.

Ten ostatni ma szczególnie interesującą funkcję. Oprócz typowych produktów dla podróżnych można tam wykupić czasowy dostęp do internetu. Dla zagranicznych turystów jest to praktyczne rozwiązanie, pozwalające na utrzymanie kontaktu ze światem zewnętrznym podczas pobytu w Afganistanie. W warunkach podróży po kraju możliwość skorzystania z sieci nie jest bowiem czymś, co należy traktować jako oczywistość na każdym etapie wyprawy. Karty eSIM, które można zakupić poprzez aplikacje na smartfony, nie zawsze poprawnie działają, mimo że zasięg jest dobry.



Nie ma tu rozbudowanej oferty handlowej czy gastronomicznej charakterystycznej dla większych portów. Strefa odlotów spełnia jednak swoją podstawową funkcję. Pasażerowie mogą usiąść, coś zjeść, kupić napój i poczekać na boarding. W przypadku niewielkiego lotniska regionalnego trudno oczekiwać znacznie bardziej rozbudowanej infrastruktury.

Samolot zamiast dwunastu godzin na drodze

Znaczenie portu w Mazar-i Szarif najlepiej widać jednak nie przez pryzmat jego architektury czy wyposażenia, ale z perspektywy podróżnego planującego przemieszczanie się po Afganistanie. Codzienne połączenie z Kabulem, oferowane zarówno przez Kam Air, jak i Ariana Afghan Airlines, stanowi istotną alternatywę dla transportu drogowego. Przejazd pomiędzy Mazar-i Szarif a stolicą może zająć co najmniej 12 godzin. To długi etap podróży, szczególnie dla zagranicznych turystów, którzy mają ograniczony czas na poznawanie kraju i muszą uwzględniać logistykę przemieszczania się pomiędzy poszczególnymi miastami.



Wybór samolotu pozwala radykalnie skrócić ten czas. Całą podróż, liczoną od wyjścia z hotelu w Mazar-i Szarif do wejścia do hotelu w Kabulu, można zamknąć w około trzech godzinach. Obejmuje to dojazd na lotnisko, przejście procedur przedodlotowych, przelot oraz transfer po przylocie. To różnica, która w realiach afgańskich ma szczególne znaczenie. Połączenie lotnicze nie jest tutaj wyłącznie wygodniejszym wariantem podróży. Staje się praktycznym narzędziem pozwalającym zaoszczędzić znaczną część dnia i ograniczyć czas spędzany w transporcie drogowym. Podobnie jest w przypadku lotów między Heratem a Kabulem, jak i także Kandaharem a Kabulem.

Lotnictwo w afgańskiej rzeczywistości

Port lotniczy w Mazar-i Szarif jest interesującym przykładem funkcjonowania cywilnej infrastruktury lotniczej w kraju, którego realia znacząco odbiegają od światowych standardów. Z jednej strony mamy ograniczoną siatkę połączeń, skromny terminal i niewielką liczbę dostępnych usług. Z drugiej – wielopoziomowy system kontroli bezpieczeństwa, zaawansowane urządzenia skanujące i regularne połączenia zapewniające komunikację ze stolicą. Nie jest to lotnisko, które próbuje konkurować z innymi portami pod względem infrastruktury czy liczby obsługiwanych kierunków. Jego rola jest znacznie bardziej podstawowa, ale w lokalnych warunkach bardzo istotna. Umożliwia utrzymanie komunikacji lotniczej pomiędzy północą kraju a Kabulem, a także zapewnia ograniczone połączenia międzynarodowe.



Dla podróżnego przylatującego do Afganistanu lub przemieszczającego się pomiędzy jego miastami lotnisko w Mazar-i Szarif jest miejscem, w którym można zobaczyć codzienność tamtejszego transportu lotniczego bez turystycznej otoczki. To infrastruktura podporządkowana przede wszystkim bezpieczeństwu i podstawowej funkcji komunikacyjnej. A codzienny rejs do Kabulu, choć z europejskiej perspektywy może wydawać się zwykłym połączeniem krajowym, w Afganistanie nabiera zupełnie innego znaczenia. Pozwala bowiem zamienić wielogodzinną podróż lądową w zaledwie kilka godzin przemieszczania się pomiędzy dwoma ważnymi ośrodkami kraju.
Partner działu

KERANISS

Tagi geolokalizacji:

Podziel się z innymi:

Zobacz również:

Kambodża otworzyła swoje „CPK”

Infrastruktura i lotniska

Kambodża otworzyła swoje „CPK”

Mateusz Kieruzal 12 września 2025

Rekordowe zainteresowanie Nowym Jorkiem

Infrastruktura i lotniska

Rekordowe zainteresowanie Nowym Jorkiem

Mateusz Kieruzal 02 lutego 2025

Najbardziej ruchliwe lotniska 2023 roku

Infrastruktura i lotniska

Najbardziej ruchliwe lotniska 2023 roku

Mateusz Kieruzal 28 grudnia 2023

Andora chce pobudzić turystykę. Będą loty do Paryża, Frankfurtu i Rzymu?

Infrastruktura i lotniska

Wietnam rozpoczyna budowę największego lotniska przy Ho Chi Minh

Infrastruktura i lotniska

Kambodża: Nowe lotnisko przy kompleksie Angkor Wat będzie gotowe w 2023 roku

Infrastruktura i lotniska

Zobacz również:

Kambodża otworzyła swoje „CPK”

Infrastruktura i lotniska

Kambodża otworzyła swoje „CPK”

Mateusz Kieruzal 12 września 2025

Rekordowe zainteresowanie Nowym Jorkiem

Infrastruktura i lotniska

Rekordowe zainteresowanie Nowym Jorkiem

Mateusz Kieruzal 02 lutego 2025

Najbardziej ruchliwe lotniska 2023 roku

Infrastruktura i lotniska

Najbardziej ruchliwe lotniska 2023 roku

Mateusz Kieruzal 28 grudnia 2023

Andora chce pobudzić turystykę. Będą loty do Paryża, Frankfurtu i Rzymu?

Infrastruktura i lotniska

Wietnam rozpoczyna budowę największego lotniska przy Ho Chi Minh

Infrastruktura i lotniska

Kambodża: Nowe lotnisko przy kompleksie Angkor Wat będzie gotowe w 2023 roku

Infrastruktura i lotniska

Kongresy
SZKOLENIE ON-LINE
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Współpraca:
Rynek Kolejowy
Rynek Infrastruktury
TOR Konferencje
ZDG TOR
ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by BM5